2L: Rekord - Zabrze 3:4

II liga, gr. śląska, 20.10.2013 r.
Rekord Bielsko-Biała - KKS Zabrze 3:4 (2:2)
Adamczyk x3 - Flader, Dziółko, Pluskota, Żelichowska (k)

Zabrze: Duży - Dziółko (55 Frąckowiak), Wrazidło, Konopka, Dąbrowska, Guzy (89 Jałocha), Englisz, Pluskota, Żelichowska, Flader (80 Napierała), Polnik

Na początku tegorocznego sezonu sytuacja drużyny KKS-u Zabrze nie wyglądała najlepiej. Rozpoczęcie rozgrywek od porażki z drużyną Gwiazdy Ruda Śląska pociągnęło za sobą rozłożenie punktów na dwie porażki, dwa remisy oraz dwa wywalczone zwycięstwa.

Jednak w niedzielę tj. 20 października KKS Zabrze dopisał do swojego konta kolejne zwycięstwo! Zabrzanki wyjechały do Bielska-Białej, by tam zawalczyć o najwyższą, trzypunktową stawkę. Wielokrotnie zmieniana ostatnimi czasy formacja obrony budziła wątpliwości, czy piłkarki z Zabrza mimo tej kosmetycznej trudności poradzą sobie na boisku drużyny BTS Rekord Bielsko – Biała.

Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane już na początku spotkania, kiedy to duet Flader-Polnik otworzył wynik spotkania. Małgorzata Polnik posłała piłkę równolegle do bramki przeciwniczek, gdzie Anna Flader pozostawiła bramkarkę gospodyń bez szans, pewnie umieszczając piłkę w bramce.

Na drugie trafienie kibice obu drużyn nie musieli czekać zbyt długo. Wioletta Dziółko wykazała się zmysłem strzeleckim i fenomenalnym strzałem z 40 metra boiska skierowała futbolówkę wprost pod porzeczkę bramki piłkarek z Bielska.

Kolejne minuty pierwszej połowy upłynęły pod ogromnym znakiem zapytania, co do końcowego wyniku spotkania, gdyż drużyna z Bielska zapisała na swoim koncie dwa celne trafienia, ustanawiając tym samym remis 2-2 do przerwy.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się dominacją zabrzanek, które wykorzystały dane im szanse na zdobycie kolejnego gola. Wprowadzona do gry, przez bramkarkę gospodyń, piłka trafiła wprost pod nogi piłkarek KKS-u. Jedno dokładne podanie i zimna krew Agnieszki Pluskoty, która zauważyła, że bramkarka przeciwniczek pozostała po wznowieniu gry na granicy pola karnego, sprawiły, że strzał zamienił się w mgnieniu oka w trzecią już w tym spotkaniu bramkę dla zabrzanek.

Kolejna sytuacja na zdobycie bramki nadarzyła się niezwykle szybko. Podyktowany rzut rożny dla KKS-u, za sprawą bezsprzecznego zagrania ręką jednej z zawodniczek z Bielska, przeistoczył się w rzut karny. Pewne uderzenie kapitan – Barbary Żelichowskiej podwyższyło przewagę zabrzanek na 4-2.

Ostatnia bramka w tym spotkaniu padła w doliczonym czasie gry, a na listę strzelczyń wpisała się grająca z numerem 5 na koszulce zawodniczka Bielska, która po raz 3 tego dnia pokonała bramkarkę zabrzanek.

Kolejna wygrana KKS-u cieszy a zarazem dobrze rokuje na zbliżające się ostatnie dwa mecze rundy jesiennej. Obecnie KKS Zabrze znajduje się w czołówce tabeli, plasując się na 3 pozycji. Choć wszystko może się jeszcze wydarzyć i końcowy rozrachunek tabelki może okazać się zupełnie inny, jedno jest pewne – zabrzanki odbiły się od dna, by teraz ze zdwojoną siłą powalczyć nie tylko o fotel lidera, ale przede wszystkim o mistrzostwo.

(Laurinio)