Z Bośnią minimalnie

Skromnym 1:0 zakończył się dzisiejszy mecz Polski z Bośnią i Hercegowiną w Raciborzu. Ważne są jednak zdobyte punkty, które przybliżają Polki do baraży.

Eliminacje do Mistrzostw Świata, 24.06.2010, godz. 18:00, Racibórz
Polska - Bośnia i Hercegowina 1:0 (0:0)
Pożerska 74

Żółte kartki: Tarczyńska - Jovanović, Ašćerić, Manigoda.
Sędziowała: Florence Guillemin (Francja).

Polska: Antończyk - Pawlak, Kowalik, Siwińska, Chudzik - Tarczyńska (62 Sznyrowska), Kasperska (78 Leśnik), Stobba, Gawrońska (46 Pożerska), Żelazko - Winczo

Bośnia i Hercegowina: Trako - Suković, Manigoda, Fetić, Jovanović, Ašćerić, Denda, Šabić, Mujić (88 Ljubanović), Nikolić (73 Talundžić), Hadžić (82 Osmančević)

Po sobotnim bezbramkowym remisie z Węgrami w Kielcach Polkom dziś przyszło rozegrać przedostatnie spotkanie w grupie eliminacyjnej - rywalem były outsiderki - reprezentantki Bośni i Hercegowiny. Mecz z pewnością nie należał do łatwych. Nasze rywalki opóźniały grę, aby wybić Polki z rytmu.
Był to "nieprzyjemny" mecz. Bośniaczki były nastawione na obronę, przerywając i opóźniając często grę. Mecz nie było płynny i trudno nam się grało w takich okolicznościach - mówił o meczu selekcjoner Robert Góralczyk.

Jedyna bramka padła w 74 minucie. Wprowadzonej po przerwie Patrycji Pożerskiej udało się umieścić piłkę w siatce, zdobywając tym samym bramkę na wagę 3 punktów.

W drugim meczu Ukrainki niespodziewanie straciły punkty remisując z Rumunią 0:0. Gdyby Polki w sobotę pokonały Węgierki dziś mogłyby zapewnić sobie awans do baraży. Tak się jednak nie stało.
Co się stało to się nie odstanie i nie ma co żałować tylko patrzeć w przyszłość i co najmniej zremisować na Ukrainie - zapowiada optymistycznie Robert Góralczyk.